Spotkanie po latach w sycylijskim przybytku
Ostatnie kilka weekendów spędziłam albo w domu albo na imprezach. Teraz powiedziałam: "Dość!". Trzeba wreszcie dokądś pojechać, spożytkować czas jakoś bardziej pożytecznie, rozwijać się intelektualnie. Dlatego też postanowiłam całą sobotę spędzić we Wrocławiu. Wyruszyłam w moją podróż wczesnym rankiem. Po dwóch godzinach jazdy pociągiem byłam już w stolicy Dolnego Śląska. Od razu udałam się do Muzeum Etnograficznego, a potem do Muzeum Militarnego, gdyż od zawsze jestem miłośniczką wojska. Kolejne pół dnia spędziłam w Ogrodzie Botanicznym, gdzie najbardziej zainteresowały mnie zbiory kaktusów i roślin egzotycznych. Wychodząc z Ogrodu Botanicznego spotkałam znajomych jeszcze z czasów studiów w Opolu. Nie widziałam ich chyba ze sto lat... Uznaliśmy, że takie spotkanie po latach musimy jakoś uczcić, toteż znajomi zabrali mnie do sycylijskiej restauracji Della casa Wrocław. Muszę przyznać, ze bardzo miło spędziliśmy tam czas - zjedliśmy typowo sycylijską kolację, piliśmy włoskie wina. Na dodatek otaczała nas muzyka prosto z gorącej Sycylii. Spędziliśmy w della casa Wrocław kilka wspaniałych godzin rozmawiając o życiu i wspominając czasy studenckie. Spotkanie to na długo pozostanie w mojej pamięci. Chciałabym polecić wszystkim Della casa Wrocław jako najlepsze miejsce na spotkania po latach.
